Rekolekcje wielkopostne – ks. Tomasz Bieliński

W tym roku rekolekcje wielkopostne w naszej parafii prowadził ksiądz Tomasz Bieliński. Była to jednocześnie renowacja misji sprzed 20 miesięcy.

Poniedziałek, 23 lutego 2026 r.

Podczas nauki podjęty został temat jak zachowywać się wobec ludzi, szczególnie młodych, którzy żyją w grzechu i odeszli od Pana Boga. Ksiądz opowiadał historie opisujące relacje dzieci i rodziców, dzieci żyjących w związkach niesakramentalnych. Co robić? Jak się do nich odnosić? Ksiądz Tomasz radził, by nie odrzucać, by utrzymywać relacje, ale nie popierać. Nie ułatwiać funkcjonowania. Mówił o prawie moralnym które stanowi, że nie należy finansowo wspierać dzieci, które zdecydowały się żyć w grzechu. Wspomniał też o relacjach z innymi bliskimi, którzy odeszli od Pana Boga. Radził, by po pierwsze nie odrzucać, po drugie być emocjonalnie blisko, po trzecie nie zagadywać za każdym razem (A kiedy ślub? A kiedy chrzest?). Wysyłać sygnały, gdy na przykład jest odprawiana za kogoś Msza św. i miło by było spotkać się na niej całą rodziną. Wysyłać też "posłańców", bo może to im uda się coś zdziałać na rzecz powrotu do Kościoła.

Na konferencji podjęto temat wybaczenia. Ono daje wolność zarówno tym, którzy wybaczają jak i tym, którym się wybacza. Opowiadał o swoim dziadku, który w czasie wojny przeszedł przez wszystkie możliwe rodzaje cierpień (przymusowa praca, obóz w Dachau, katownie sowieckie na zamku w Lublinie). A mimo to nie chował w sercu nienawiści. A nie chować nienawiści to znaczy: przebaczyć, nie celebrować niechęci, nie rozpowiadać wszędzie o swojej krzywdzie, nie nastawiać innych przeciwko tym, którzy wobec nas zawinili. Brak wybaczenia trzyma nas na ziemi nawet po śmierci. Dlatego umierającym należy zadać pytanie o wybaczenie. I należy im wybaczyć, by zły nie miał dostępu do serc, sumień. Diabłu zależy na tym, by ludzie się ze sobą kłócili, trwali latami w niezgodzie.

Wtorek, 24 lutego 2026 r.

Ks. Tomasz w wygłoszonej w czasie Mszy św. nauce uwagę skierował na wszechobecne ataki na Kościół (odwrotnie niż w języku polskim w innych językach wyraz Kościół jest rodzaju żeńskiego). A więc wszyscy jesteśmy dziećmi Kościoła Matki. Nam będącym w Kościele trzeba za Niego się modlić. Być powściągliwym w ocenie duchowieństwa i stawać w jego obronie. Uczestniczyć w Jego życiu poprzez aktywność we wspólnotach działających w parafiach a także dbać o Jego kondycję finansową. Jak zwykle ks. Tomasz przedstawiał świadectwa ludzi świeckich i duchowieństwa. Wskazał na australijskiego kardynała George’a Pell’a, niesłusznie oskarżonego o nadużycia seksualne. Ponad rok spędził on w więzieniu i z pokorą przyjął cierpienie. Następnie został zrehabilitowany. Mówił też o księdzu, który przez lata pomagał rodzinie - matce z trojgiem dzieci, która w wypadku samochodowym straciła męża.

W wieczornej konferencji ks. Tomasz kontynuował naukę z dnia poprzedniego o przebaczaniu swoim nieprzyjaciołom, a także i Bogu. Zadał retoryczne pytanie czy kiedykolwiek w bezinteresowny sposób modliliśmy się za naszych sąsiadów i to nie tylko za tych, których lubimy. Był przykład mieszkanki Roztocza, starszej pani, świadka Jehowy, której pomogli współmieszkańcy wioski, katolicy. Po latach zdecydowała się ona na chrzest św. Prosiła o wybaczenie za wszystkie lata, kiedy starała się odwieść mieszkańców od wiary katolickiej.

Poruszona została też kwestia przebaczenia... sobie.

Środa, 25 lutego 2026 r.

Nauka tego dnia poświęcona była życiu, a precyzyjniej obronie życie. Aborcja. Temat trudny, nadużywany, nierozumiany. A przecież dla katolika oczywisty. Każde poczęte dziecko powinno się urodzić. Co my możemy zrobić? Oto wskazówki. Po pierwsze głosujmy na ludzi, którzy w swoim programie są po stronie życia. Po drugie możemy dokonać adopcji dziecka poczętego. Po trzecie przekazujmy 1,5 % podatku na organizacje typu: dom samotnej matki. Ponadto afirmujmy życie uczestnicząc w marszach życia. To tylko niektóre, ale jakże proste do realizacji czyny. Mamy obowiązek jednoznacznie sprzeciwiać się aborcji.

Na konferencji zakończono temat przebaczenia. Tym razem… Bogu. Przebaczać Bogu? Jak to? Przecież Bóg nie ma win, jest czystą miłością. Tak, to prawda, ale przecież jest ktoś, kto chętnie nam wmawia, że dla Boga jesteśmy nieważni, że Go nie obchodzimy. A to nieprawda. Kiedy mówimy, że Bóg nas nie słucha, nie wypełnia skierowanych do Niego próśb, często mamy żal. I nie potrafimy zawierzyć w Bożą miłość. Wtedy właśnie powinniśmy Bogu wybaczyć i przyjąć Jego plan. Rekolekcjonista opowiadał o małżeństwie, które oczekiwało narodzin dziecka. I nagle spadła na nich wiadomość, że dziecko nie żyje. Umarło w łonie matki. To taki moment, w którym bardzo łatwo byłoby powiedzieć: Boże zawiodłeś mnie, zabrałeś życie. Ale to małżeństwo uwierzyło, że ich dziecko już jest w niebie, że ta straszna wieść koniec końców jest dobrą nowiną. Padły też słowa o Maryi, która była w nieoczekiwanej ciąży. Urodziła w stajni, musiała w (połogu!!!) uciekać do Egiptu a mimo to zawierzyła Bogu. My też powinniśmy Bogu zawierzyć, wybaczyć, że czasem ma inne wobec nas plany.

Tym, którzy zapragną powrócić do nauk ks. Tomasza – polecamy między innymi:

https://www.youtube.com/watch?v=SPhhoRcjukM – Siedlce dla Jezusa 2023 - świadectwo (około 60 minuty relacji)

https://www.esprit.com.pl/3616/uwalniajaca-moc-przebaczenia.html – ostatnia publikacja rekolekcjonisty