Parafialny wyjazd do Warszawy
Z podziękowaniem dla Pana Prezydenta Rzeczypospolitej za włączenie się w pomoc w leczeniu 3,5 letniego Maksymiliana, w ramach parafialnego balu walentynkowego, do Warszawy, w poniedziałek 27 kwietnia, wyjechała grupa parafian.
W drodze do Warszawy babcia Maksymiliana złożyła podziękowania z wsparcie modlitewne, a także podzieliła się najnowszymi informacjami o stanie zdrowia po operacji FONTANA na sercu Maksia.
Przed wizytą i Mszą św. w Pałacu Prezydenckim, grupa pod przewodnictwem ks. Krzysztofa, nawiedziła na krótką modlitwę Kościół Sióstr Wizytek.
W Pałacu Prezydenckim rolę przewodnika przejął ks. Jarosław Wąsowicz, Kapelan Pana Prezydenta. Opowiedział jak dla gości odwiedzających Pana Prezydenta w salach zostały przygotowane ekspozycje sztandarów oraz wizerunków godła, używanych na przestrzeni dziejów przez Państwo Polskie. Było również zwiedzenie Sali Kolumnowej, a także niepowtarzalna okazja zobaczenia o godzinie 12 od strony Pałacu, zmiany warty honorowej.
Głównym punktem wyjazdu była Msza św. w kaplicy prezydenckiej sprawowana w intencji Pary Prezydenckiej i ich pracowników oraz za Maksymiliana i lekarzy prowadzących jego leczenie, koncelebrowana przez księży Krzysztofa i Jarosława. Ks. Jarosław w kazaniu przypomniał o ważnej rocznicy przypadającej w tym roku, a mianowicie, o setnej rocznicy wyboru na Prymasa Polski Augusta kardynała Hlonda. W 1936 roku został odznaczony Orderem Orła Białego, a w 1946 roku na jego prośbę papież Pius XII rozwiązał unię personalną metropolii poznańsko-gnieźnieńskiej i utworzył nową warszawsko-poznańską, oddając ją prymasowi. Kardynała, który przed śmiercią prosił papieża Piusa XII, aby na jego następcę wyznaczył późniejszego prymasa Tysiąclecia Stefana kardynała Wyszyńskiego. Wspólne zdjęcie w kaplicy prezydenckiej zakończyło wizytę w Pałacu Prezydenckim.
Po drodze do następnego punktu programu zwiedzenia Muzeum Żołnierzy Wyklętych i Więźniów Politycznych PRL na odmówienie modlitwy Anioł Pański grupa nawiedziła rektorski kościół św. Anny. Przewodnikami po muzeum byli Jacek Pawłowicz Zastępca Dyrektora ds. Kolekcji i przewodnik Pani Nina. Grupa miała niepowtarzalną okazję poczucia klimatu panującego w tym obiekcie. Historia Rakowieckiej 37 sięga początków XX w. Więzienie powstało w 1904 roku w czasach carskich. W okresie II wojny światowej pełniło funkcję pomocniczego więzienia Gestapo. Po okresie stalinizmu – w latach 1956-89, w dalszym ciągu na Rakowieckiej władze przetrzymywały antykomunistyczną opozycję: uczestników protestów, członków m.in. KOR, KPN, ROPCiO, „Solidarności” czy „Solidarności Walczącej”. W tym więzieniu komuniści przetrzymywali, poddawali brutalnym przesłuchaniom i likwidowali żołnierzy podziemia niepodległościowego. Miedzy innymi można było zwiedzić salę czerwoną w której są sylwetki 7 katów wykonujących wyroki na skazanych, salę białą w której z sufitu zwisają kartki z wyrokami śmierci działaczy niepodległościowych, ścianę pod którą rozstrzeliwano skazanych, a także „specjalne pomieszczenia” - karcer i celę w której w całkowitych ciemnościach torturowano więźniów. Tam był katowany arcybiskup Antoni Baraniak sekretarz kardynała Wyszyńskiego. W mokotowskim więzieniu wykonano około 300 wyroków śmierci.
Na pewno dla uczestników wyjazdu była to niezapomniana lekcja historii, a przede wszystkim uzmysłowienia sobie barbarzyństwa jakiego dopuszczano się na więźniach.
W drodze powrotnej był odśpiewany w autokarze Apel Jasnogórski.
Na zakończenie szczególne podziękowania należą się Panu Markowi Szymaniakowi, Dyrektorowi IPN w Gdańsku, dzięki któremu wyjazd do pałacu i Muzeum był możliwy.
Tekst: Jerzy Milewski
Zdjęcia: ks. Krzysztof Buchholz, Dariusz Filipiak